Gimnazjum nr 2  im. Jana Pawła II  we Wschowie

Start Współpraca międzynarodowa Hiszpania 2012/2014

Projekt współpracy polsko - hiszpańskiej

 

2013/2014

Uczniowie naszego gimnazjum kontynuują projekt ‘Learn languages. Be active’ w zaprzyjaźnionej szkole w Villamuriel de Cerrato w Hiszpanii

Tegoroczna część projektu pod nazwą: „Ucz się języków. Bądź aktywny” została zrealizowana w dniach 24–31 stycznia 2014 r. w zaprzyjaźnionej szkole Centro don Bosco.

Dziesięcioosobowa grupa uczniów naszej szkoły wraz ze swoimi hiszpańskimi przyjaciółmi przez  tydzień uczyła się języka hiszpańskiego, pomagała swoim rówieśnikom brnąć przez zawiłości języka polskiego, a – zgodnie z założeniem projektu – wszystkie zajęcia odbywały się w języku angielskim. Był to też oficjalny język projektu.

Wschowscy gimnazjaliści zostali bardzo serdecznie przyjęci nie tylko przez rodziny goszczące, u których przez tydzień przebywali, ale też przez całą społeczność szkolną i grono nauczycielskie w hiszpańskiej szkole.

Wizyta Polaków w Hiszpanii została perfekcyjnie zorganizowana przez gospodarzy. Każdego dnia uczniowie brali udział w zajęciach edukacyjnych oraz rozgrywkach i zabawach sportowych. Mieli również niepowtarzalną okazję uczestniczenia w obchodach święta patrona szkoły – we Mszy Św., a następnie w programie artystycznym. Tegoroczne obchody były wyjątkowe dla Hiszpanów, ponieważ polscy gimnazjaliści także występowali na hiszpańskiej scenie. Wzbogacili bowiem program o występy wokalne (utwory w j. angielskim i hiszpańskim) oraz łączony pokaz taekwondo w wykonaniu duetu hiszpańsko-polskiego.

Każdy dzień obfitował również w atrakcje niezwiązane ze szkołą i pracą. Uczniowie mieli okazję, by spędzać czas na popołudniowych zabawach, uczestniczyć w grze miejskiej oraz rywalizować np. w konkursie fotograficznym. Ponadto wszyscy uczestnicy wymiany wraz z dyrekcją hiszpańskiej szkoły gościli u burmistrza Villamuriel de Cerrato.

Tygodniowy pobyt został zakończony piękną uroczystością pożegnalną, podczas której każdy z uczestników otrzymał dyplom uczestnictwa w projekcie.

­Projekt po raz kolejny został poddany ewaluacji. Wszyscy uczestnicy wymiany podsumowali wspólną pracę, oczywiście w języku angielskim. Młodzież pracowała nad zadaniem w mieszanych polsko-hiszpańskich grupach. Wzorem ubiegłego roku projektowi towarzyszył konkurs językowy. W ubiegłym roku nagrodziłyśmy uczniów, którzy popisali się najbardziej poprawną i najpiękniejszą angielszczyzną. W tym roku bardzo trudno było wyłonić zwycięzców. Wyróżnieni zostali więc ci, którzy ‘pokonali samych siebie’ –Uczniowie wrócili do Polski szczęśliwi, radośni i bardzo dumni z siebie, wielu z nich przełamało bowiem bariery komunikacyjne. Warto mieć na uwadze fakt, że dla wielu z nich taki wyjazd to pierwsza możliwość posługiwania się językiem obcym poza rzeczywistością szkolną. Udział w projekcie dał im możliwość poznania nowych ludzi, kraju i kultury. Gimnazjaliści marzą, żeby wrócić w to niezwykle urokliwe miejsce w przyszłym roku szkolnym.

Adriana Lacka-Szczęsny

Wrażeniami z pobytu w Hiszpanii podzielili się również sami uczestnicy oraz ich rodzice.

Ola Świderska: Pobyt w Hiszpanii okazał się najlepszym w moim życiu wyjazdem. Przekonałam się jak bardzo takie wyjazdy integrują ze sobą ludzi, nie tylko z wymiany ale także my: Polscy uczniowie ... Poznałam wielu ciekawych ludzi, z którymi było mi się bardzo trudno rozstać. Rodzina, która mnie gościła okazała sie wspaniała. Była bardzo miła ,uprzejma, cudowna oraz bardzo uczuciowa i kochana.

Mama Oli: Tęskniłam za córką, ale byłam bardzo szczęśliwa, że pojechała. Codziennie do mnie pisała. Była bardzo zadowolona, opowiadała co u niej i co robią. Byłam zadowolona z rodziny do której trafiła. Jestem też z Oli dumna, ponieważ pojechała tam i musiała liczyć tylko na siebie i rozmawiać po angielsku!

 

Marysia Łączna: Wymiana. Niejednokrotnie już sam ten wyraz przyprawia nas, uczniów, o mdłości. Wielu karmi się przekonaniem, że pomimo świetnie spędzonego czasu w innym kraju, wśród innych ludzi, o innej kulturze, jest ona czymś bardzo stresującym i przekraczającym możliwości. Jednak dopiero udział w niej pozwala nam w stu procentach zweryfikować, co jest prawdą, a co jedynie tworem naszej wyobraźni. […] Stres, który towarzyszył nam od momentu zapisania się na wymianę, w dniu wyjazdu sięgał zenitu. Jednak niepotrzebnie. Bariera, jaką stawia przed nami język, zniknęła zaraz po przyjeździe. Rodziny goszczące były niezwykle otwarte, życzliwe i kochane. Przyjęły nas z uśmiechem i otwartymi ramionami, jako kolejnego domownika. Hiszpańscy uczniowie - kontaktowi, troskliwi, a przede wszystkimi szukający w nas przyjaciół, nie tylko na czas wymiany. Nasz pobyt w Hiszpanii był niesamowity, a pożegnanie okupione morzem łez. Tydzień, który tam spędziliśmy, pozwolił nie tylko na weryfikację poglądów na temat wymian międzyszkolnych, ale także zawiązanie nowych przyjaźni. Wymiany są wyjazdami, w których każdy powinien wziąć udział chociaż raz, aby spróbować swoich sił i móc poznać siebie na nowo, odkryć w sobie potencjał i zdobyć pewność siebie. Dziękujemy za tę możliwość! :)

Dominika Nowak: Jestem szczęśliwa, że mogłam wziąć udział w takim wyzwaniu. Chciałabym to jeszcze raz przeżyć. Poznałam wielu nowych hiszpańskich przyjaciół. Podobało mi się wspólne spędzanie czasu z nimi. Zrozumiałam, że warto jest uczyć się języków i nabrałam większej motywacji do nauki angielskiego. Spodobał mi się również język hiszpański.

Mama Dominiki: Dominika wróciła z Hiszpanii bardzo szczęśliwa. Była pełna wrażeń, z uśmiechem na ustach i dużym zafascynowaniem opowiadała o nowych znajomościach i panujących w Hiszpanii obyczajach. Przed wyjazdem obawiała się, że nie będzie potrafiła się porozumieć, ale okazało się, że nie miała z tym aż tak dużego problemu. Bardzo cieszymy się, że mogła uczestniczyć w wymianie. Po powrocie stała się bardziej otwarta na nowe doświadczenia i chyba dopiero teraz, tak naprawdę zrozumiała, jak wiele daje znajomość języka angielskiego. Jeszcze raz dziękujemy za możliwość udziału naszej córki w projekcie.

 

Basia Marcinek: Bardzo bałam się tego wyjazdu, myślałam, że nie poradzę sobie  i nie będę potrafiła nic zrozumieć. Z obawy przed lotem samolotem i spotkaniem z moją rodziną goszczącą nie potrafiłam normalnie funkcjonować. Każdy człowiek boi się czegoś, czego nigdy przedtem nie zaznał. W moim przypadku również tak było. Dzięki tej wymianie nareszcie poczułam prawdziwe szczęście, jaki dali mi cudowni ludzie, których tam poznałam. Przez te siedem dni nabrałam w końcu wiary w siebie i w swoje możliwości. Dzięki temu dowiedziałam się jakie wspaniałe, międzynarodowe przyjaźnie można zawiązać. Hiszpanie to pogodni i otwarci ludzie, więc tym łatwiej było mi nawiązywać z nimi rozmowę. Te niesamowite dni, które spędziliśmy razem zapamiętam do końca życia. Mam nadzieje, że chwile, które spędzimy w Polsce będą równie wspaniałe.                                                                
Rodzice Basi: Bardzo się ucieszyliśmy, że nasza córka mogła pojechać do Hiszpanii. Widzieliśmy  jej strach przed nieznanym, a po powrocie radość.
Myślimy, że ten wyjazd ukazał nowe możliwości i zmotywował do wielu działań i nauki języków, poznawania nowych ludzi i ich zwyczajów, nawiązywania przyjaźni i szukania nowych możliwości. Wydaje nam się, że takie wyjazdy są bardzo kształcące i jak najbardziej wskazane. Jeżeli tylko będzie tak możliwość to z chęcią wyślemy tam dziecko jeszcze raz.

Kaja Frankiewicz: Bardzo się cieszę, że dostałam możliwość wzięcia udziału w wymianie, gdyż wiele mnie ona nauczyła. Przede wszystkim przełamałam swój strach przed lotem samolotem, nigdy wcześniej nie miałam okazji podróżować za pomocą tego środka transportu. Było ciężko, ale dałam radę :P Mogłam wykorzystać swoją umiejętność posługiwania się językiem angielskim, załapałam motywację do tego, by dalej szkolić się w tym kierunku. Poznałam parę zwrotów w języku hiszpańskim i język ten tak mnie oczarował, że postanowiłam podjąć się jego nauki w dalszych etapach mojej edukacji. Zaznajomiłam się z inną kulturą, obyczajami, poszerzyłam nieco swoje horyzonty. Poznałam wspaniałych ludzi, których będę wspominać przez długi, długi czas. Wyjazd ten miał wiele plusów. A minusy? Trwał zbyt krótko :)

Martyna Rambolińska: Ten wyjazd zmienił moje życie. Bardzo się bałam, bo przecież nie znam dobrze języka. Myślałam "Nie, nie odezwę sie, pewnie powiem coś ale, co oni o mnie pomyślą". Jednak motywacja ze strony opiekunek i koleżanek, pomogła mi. Teraz wiem, ze miały one rację, obawy były niepotrzebne. Odważyłam sie, pokonałam swój lęk. Teraz wiem, ze było warto. Nauczyłam sie pewności siebie, otwartości. Z pewnością będzie mi łatwiej uczyć sie języka angielskiego, pobyt dał mi wiele możliwości samorozwoju. Ludzie okazali sie być niesamowici, bardzo życzliwi i otwarci. Myślę, ze miałam szczęście, ponieważ nie często poznaje się tak wyjątkowe osoby. Mam nadzieję, ze pomimo odległości uda nam sie utrzymywać kontakt. U mojej rodziny goszczącej, czułam się jak w domu, nie traktowali mnie jak obcą dla siebie osobę. To było niesamowite. Bardzo sie z nimi zżyłam, ciężko było mi sie z nimi rozstać. Te chwile, ci ludzie, te wspomnienia na zawsze zostaną w mojej pamięci. Chciałabym, aby Hiszpanie tak samo dobrze czuli sie w Polsce.

Mama Martyny: Wyjazd mojej córki Martyny do Hiszpanii uważam za bardzo udany i owocny. Martyna bardzo przeżywała lot, ponieważ pierwszy raz leciała samolotem. Obawiała sie, czy poradzi sobie z językiem. Z opowieści córki wiem, ze bardzo podobała jej sie panująca tam atmosfera, była mile zaskoczona postawą i zaangażowaniem rodziny goszczącej. Martyna z uśmiechem na twarzy (do dziś) opowiada co przeżywała w nowym kraju. Cały czas jest w kontakcie z poszczególnymi osobami, co moim zdaniem jest bardzo dobre ponieważ "szlifuje" język angielski, oraz hiszpański. Z wielką niecierpliwością odlicza dni do przyjazdu koleżanek i kolegów z zaprzyjaźnionej hiszpańskiej szkoły.

[…]

Adriana Lacka-Szczęsny